Translate

wtorek, 1 września 2015

Obóz

Jak za każdym razem muszę Was przeprosić za to, że długo nie pisałem ale przejdźmy do rzeczy.

To był mój pierwszy obóz piłkarski, chociaż miałem różne obawy co do tego obozu, było super.
Byłem tam sześć dni a sama podróż trwała sześć godzin. Celem były Głuchołazy, jechaliśmy na dwa autobusy, bo pojechały wszystkie roczniki oprócz składu seniorskiego. Ośrodek, w którym mieszkaliśmy nazywał się Banderoza. Był tam basen, dużo boisk do siatkówki, koszykówki i oczywiście piłki nożnej a nawet jedno do beach soccera. Mieszkałem w pokoju z pięcioma innymi kolegami. Pokój wyglądał jak "wielka nora", nie mieliśmy nawet kibelka, mieliśmy tylko prysznic, który zakrywała prawie przezroczysta zasłonka!
Codziennie mieliśmy dwa treningi i zagraliśmy tam trzy sparingi:

  • pierwszy w Czechach w miejscowości o nazwie Mikulowice z Sokołem Warszawa - wygrany przez nas 6:5)
  • następny na stadionie miejskim rewanż z sokołem, tym razem wygrany 9:5 także przez nas
  • w tym samym miejscu z Widzewem Łódź tym razem przez nas przegrany 6:4 

Oprócz tego byliśmy jeszcze na wycieczce w Czechach na najwyższej górze w tej okolicy o nazwie Biskupia Kopa.
Oprócz tego cztery osoby pogryzły osy, jedną nawet w ucho a na jednym treningu mojemu koledze ptak "narobił" na koszulkę:))))))
Wszyscy rozpływaliśmy się z gorąca!
A jutro szkoła, co za życie:)