W tym poście opisze mój czwarty w życiu pobyt w Chorwacji. A było to tak:
Około piętnastej drugiego sierpnia dojechaliśmy do hotelu. Jechaliśmy dwadzieścia godzin a noc spędziliśmy w Austrii.
Podróż była bardzo męcząca, na szczęście mogłem z siostrą oglądać filmy.
Dużo razy zatrzymywaliśmy się, żeby tankować samochód lub coś zjeść, ale podróż akurat jest najmniej ważna, więc opiszmy sam pobyt.
Nasz malutki hotel nazywał się Nautilus i mieścił się na ulicy Puntizela. Mieszkaliśmy nieopodal pięknej plaży, która znajdowała się na ogromnym kempingu Brioni. Ten kemping był jak miasto, były tam: restauracje, sklepy, zamki dmuchane no i plaża na którą chodziliśmy prawie codziennie. Czasami robiliśmy sobie wycieczki. Mieszkaliśmy obok dużego miasta Pula, w którym zwiedziliśmy: port, amfiteatr wybudowany przez starożytnych Rzymian, forum tych samych konstruktorów i akwarium. Oprócz Puli zwiedziliśmy jeszcze: Porec, Fazane i Rovinj a w Novigrodzie byliśmy w ogromnym aquaparku Istralandia.
Podsumowując było superaśnie.
Istralandia
Amfiteatr
Forum
Plaża
W Akwarium
O super, że masz taką urozmaiconą końcówkę wakacji. Chorwacja, u mnie co roku rozmawia się o niej a kończy się na stwierdzeniu, że za długa podróż :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Maja
ile razy byłaś w`Chorwacji?
Usuńwcale :) na rozmowach się kończy..
Usuńszkoda, bardzo tam ładnie, musisz namówić rodziców
UsuńMaja jak się nazywa twoje konto w google+
OdpowiedzUsuń