W ostatnią niedzielę odbyło się wielkie spotkanie rodzinne z okazji urodzin mojej siostry i jednego z moich braci ciotecznych (bo jest ich trzech). Brat dostał w prezencie wykrywacz metali. Brat nr 1 obiecał mi, że po obiedzie pójdziemy sprawdzać działanie owego wykrywacza. Przeszukaliśmy pół pola sąsiadów, na którym wykopaliśmy ogromny rów i ciocia była zła. Następnie przeszukaliśmy pobliskie okolice wykopując masę mniejszych dołków. Podczas szukania znaleźliśmy łuskę, masę gwoździ, pręt i coś podobnego do niemieckiej odznaki wojskowej. Największe znalezisko znajdowało się w rowie, o którym pisałem na początku. Wyglądało to jak stara, zardzewiała szyna ale do końca nie jestem pewien co to było!
Dzień uważam za udany.
Brat 1 z pewnością będzie zadowolony.
OdpowiedzUsuń