Translate

wtorek, 21 lipca 2015

Polskie Morze i Ja

Polskie Morze i ja czyli post o mojej wycieczce do Dąbek.
Więc zaczynajmy...
Mieszkaliśmy w małym hotelu noszącym nazwę ,,Sonia". Pojechaliśmy tam razem z dwoma innymi rodzinami, łącznie było nas: szóstka dzieci po dwójkę na każdą rodzinę, z czego cztery dziewczynki i dwóch chłopców, tylko Ja i trzylatek ale i tak super było się z nim bawić. Moja rodzina mieszkała w jednopokojowym mieszkaniu a rodzina ,,I" oraz rodzina ,,T" mieszkali w dwupokojowych domkach. Pierwszego wieczoru zmęczeni podróżą klapneliśmy na łóżka i natychmiast zasnęliśmy. Następnego dnia odkryłem, że w w naszym ośrodku jest trampolina a ja uwielbiam wariować na trampolinie, więc kiedy tylko miałem czas na niej skakać to skakałem. A to codzienie budziło wszystkie inne dzieci w okolicy:) Każdego wieczoru razem spotykaliśmy się i z  koleżankami skakaliśmy na trampolinie, graliśmy w piłkę albo graliśmy na laptopach. Rodzice zazwyczaj grali w karty. Ostatniego dnia z dwoma wujkami oglądaliśmy mecz Legia Warszawa vs FC Botosani.
Podczas tego pobytu zwiedziliśmy Kołobrzeg a w nim muzeum 6D, latarnię morską. Byliśmy na tarasie widokowym i na długim molo. W wolnym czasie leniuchowaliśmy na plaży. Organizowaliśmy też super wycieczki rowerowe. Miło było jeździć ścieżkami leśnymi i zobaczy jak jezioro Bukowo wpada do morza :)
To był super wyjazd i już teraz mogę uznać wakacje za udane.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz