Translate

czwartek, 31 grudnia 2015

Dzienniczek feriowy dzień 5

Cześć witajcie to znowu ja i przepraszam że teraz piszę, ale wczoraj byłem bardzo zmęczony i szybko zasnąłem.

Obudziła mnie mama. Wczoraj ustaliliśmy że idziemy na 16:30 do Jaskini Niedźwiedzia jednak mama powiedziała, że nie możemy tak późno wychodzić i że jedzimy do Czech w super miejsce które nazywa się ścieżka w chmurach w miejscowości Dolni Morava. Jest to taka konstrukcja wchodzi się po takiej spirali. To było naprawdę bardzo wysokie ale nie wiem ile miało metrów. Na samej górze można było na dół zjechać taką metalową zamkniętą zjeżdżalnią. Jak ktoś nią zjeżdżał to tak krzyczał jakby nie   wiem co. Było tam jeszcze kółko na podłodze zrobione jakby taka krata z takiej grubej liny. Więc można byłostanąć  popatrzeć w dół i widziało się czubki drzew daleko pod sobą. Zjeżdżalnią nie zjechałem bo okazło się że na dole kupiliśmy złe bilety a na górze przyjmowali tylko czeskie korony. Zeszliśmy i poszliśmy do knajpy bo do jaskini niedźwiedzia już nie zdążyliśmy i tak mi minął dzień. Pa.

wtorek, 29 grudnia 2015

Dzienniczek feriowy dzień 4

Cześć, to znowu ja i to już czwarty dzień naszego feriowego dzinniczka. Dzień zaczęliśmy jak zwykle czyli obudziła mnie mama, ale trochę wcześniej. Tym razem wybieraliśmy się do kopalni złota. Znajdowala się ona w Złotym Stoku na ulicy Złotej. Pani przewodniczka była śmieszna i bardzo ciekawie opowiadała. Opowiadała o tym jak wydobywano złoto w średniowieczu i jak w takiej kopalni to wyglądało. Śmieszna była ściana z tabliczkami, które wisiały kiedyś w kopalni. Była taka tabliczka „Po skończonej pracy załóż majtki“ i nie pytajcie mnie gdzie ona kiedyś się znajdowała, bo nie wiem. Potem obejrzeliśmy wodospad, którego nie było, bo nie dawno wysechł. Wyjechaliśmy z kopalni kolejką. Potem pojechaliśmy do będącego obok muzeum techniki w średniowieczu,ale muzeum to bym tego nie nazwał, bo można było wszystkiego dotknąć i spróbować jak działa. Najlepsze było takie koło jak dla chomika, tylko było drewniane i miało 7 metrów 
wyskości, a i nie biegał w nim chomik tylko dzieci i my też tego próbowaliśmy. 
Dzień się powoli kończy i ja idę spać więc, do jutra.

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Dzienniczek feriowy dzień 3 część 2

Wyruszyliśmy w dalszą drogę. Następnym celem był Wodospad Wilczki.  To największy wodospad w Sudetach. Piękne miejsce. Trochę przy nim postaliśmy i poszliśmy do najbliższej knajpki. Zamówiłem sobie camemberta ale był niedobry. Potem pojechaliśmy do zabytkowej cukierni do Lądka-Zdrój na lody i ciastko. Były pyszne. Przed cukiernią była taka świecąca platforma, której zdjęcie załączam. Nic więcej ciekawego się nie działo, więc do jutra.




Dzienniczek feriowy dzień 3 część 1

Obudziła mnie mama i oznajmiła że idziemy na spacer po górach. Ciekawie się zapowiadało. Wyruszyliśmy wszyscy, dwie rodziny trasą dłuższą, dwie rodziny włącznie z nami trasą bardziej off-road. Dojechaliśmy do takiego „miasteczka w lesie“. Wyglądało bardzo ładnie. Najpierw mieliśmy iść do ogrodu bajek. Wyruszyliśmy trasą 1300 metrów pod górę. Gdy dotarliśmy kupiliśmy bilety i weszliśmy. Figurki były drewniane i z najróżniejszych bajek takich jak „Pszczółka Maja“, „Smerfy“ czy „Shrek“. Figurek było z pięćdziesiąt. Obejrzeliśmy wszystkie wyszliśmy i poszliśmy w dalszą drogę. 
Ciąg dalszy nastąpi...





Przepraszam

Przepraszam za tego trochę spóźnionego posta. Napisałem go wczoraj i próbowałem wstawić ale nie miałem internetu. Dzisiaj rano tata coś wykombinował i tego posta wstawiłem. Dalej będzie już normalnie. Pa.

Dzienniczek Feriowy dzień 2

Obudziłem się rano... nie nie nie przepraszam obudziła mnie mama, ubrałem się i poszedłem na dół na śniadanie. Byliśmy wszyscy (czyli nasze cztery rodziny) i razem ustaliliśmy że idziemy do kopalni uranu w Kletnie. Poszliśmy... Wejścia były co godzinę, my poszliśmy na 12:30, ale spóźniliśmy się 5 minut. W związku z tym poszliśmy na godzinny spacer. Gdy wróciliśmy przewodnik powiedział żebyśmy założyli kaski i weszliśmy. Przewodnik opowiadł nam o różnych surowcach i nam je pokazywał. Wydobywano tam np. uran z którego Związek Radziecki robił bomby atomowe. Gdy skończyliśmy poszliśmy do pizzeri i pobiłem swój rekord jedzenia pizzy za jednym razem. Wieczorem posiedzieliśmy wszyscy razem, grałem z ciocią w ,,Monopoly" oraz ze wszystkimi na kinekcie. 

Dzień się powoli kończy, więc do jutra

sobota, 26 grudnia 2015

Dzienniczek Feriowy Dzień 1

Witajcie ponownie. 

Godzinkę temu dojechaliśmy do tego hotelu. Jestem w gorach a nawet jednego płatku śniegu nie ma. Wyjechaliśmy około 14:00 bo musieliśmy dokończyć się pakować i jak zwykle się kłóciliśmy. Droga trwała ok. 5 godz. chcieliśmy się gdzieś zatrzymać na jedzenie ale nie było nawet Mc'donalda! Podróż nie  minęła szybko, a czas dłużył się jak na matmie. Jest nas razem piątka dzieci trzy dziewczynki i dwóch chłopców z czego ja jestem najstarszy. Dzisiejszy dzień nie minął mi jakoś specjalnie dobrze, ale to pierwszy dzień więc mam nadzieję że będzie fajnie.

Do jutra.

czwartek, 24 grudnia 2015

Prośba

Drodzy Czytelnicy zauważyłem że większość tych którzy regularnie czytają tego bloga nie ma klikniętego przycisku ,,G+1". Jeżeli ten blog naprawdę wam się podoba to kliknijcie ten przycisk. Dla was to jest jedno kliknięcie a dzięki temu kliknięciu ten blog może stać sie popularniejszy. Nawet nie wiecie jak to motywuje do dalszej pracy. Więc serdecznie do tego zapraszam. Do zobaczenia.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

O Wyjeździe

To będzie bardzo krótki, informacyjny post.

Ogłoszeeeeenia. No więc tak, za nie długo bo 26 grudnia wyjeżdżam z rodziną w góry, a dokładnie do miejscowości Czarna Góra. Nie jedziemy tam sami ponieważ z trzema innymi rodzinami. Będę starał się prowadzić coś w stylu pamiętnika a raczej dziennika. Co to oznacza? Codziennie będę pisał posta o tym jak mi minął dzień oraz co się w nim działo. No więc do zobaczenia.

niedziela, 20 grudnia 2015

Furia

Kiedyś miałem psa który nazywał się Morda. Umarł w sierpniu 2014. Jestem szczęśliwy ponieważ będziemy mieli nowego psa a w zasadzie suczkę. Jest szczeniaczkiem ( Morda był ode mnie starszy a rodzice przygarneli kiedy miał mniej więcej rok ). Byliśmy u właścicielki Furii i ją oglądaliśmy. Urodziło się osiem piesków dwa psy i sześć suczek. Wszystkie były piękne i malutkie. Będziemy mogli ją wziąć 3 stycznia.




Najdziwniejsze zwierzę świata

Wpadłem na pomysł żeby przedstawić wam według mnie najdziwniejsze zwierzę świata. Jest to blobfich. Blobfich jest jedną z najrzadszych ryb jakie można złowić. Mówią na nią także ,,Najsmutniejsze Zwierzę Świata".





Trochę o tym co będzie dalej

Za każdym razem przepraszam Was za to że długo nie pisałem ale, teraz wam to trochę wytłumaczę.

Pewnie niektórzy myśleli że już nie będę pisał na tym blogu. Jednak to nie prawda. Nie pisałem przeszło miesiąc a może nawet więcej, czasami nie było czasu, było dużo prac domowych, czasem miałem lenia, a ostatnio miałem pewne problemy z komputerem a tego posta pisze z telefonu. Teraz będę próbował utrzymać jakąś systematyczność i wrzucać 2-3 posty tygodniowo. Ostatni tydzień nie byłem w szkole bo się rozchorowałem. W ten piątek dostałem badania, z których wynikło, że miałem krztuśca i teraz biorę antybiotyk, więc do ferii znów będę miał przerwę w szkole. Jutro Wam obiecuję nowego posta. Do jutra.