Dzień się powoli kończy, więc do jutra
Translate
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Dzienniczek Feriowy dzień 2
Obudziłem się rano... nie nie nie przepraszam obudziła mnie mama, ubrałem się i poszedłem na dół na śniadanie. Byliśmy wszyscy (czyli nasze cztery rodziny) i razem ustaliliśmy że idziemy do kopalni uranu w Kletnie. Poszliśmy... Wejścia były co godzinę, my poszliśmy na 12:30, ale spóźniliśmy się 5 minut. W związku z tym poszliśmy na godzinny spacer. Gdy wróciliśmy przewodnik powiedział żebyśmy założyli kaski i weszliśmy. Przewodnik opowiadł nam o różnych surowcach i nam je pokazywał. Wydobywano tam np. uran z którego Związek Radziecki robił bomby atomowe. Gdy skończyliśmy poszliśmy do pizzeri i pobiłem swój rekord jedzenia pizzy za jednym razem. Wieczorem posiedzieliśmy wszyscy razem, grałem z ciocią w ,,Monopoly" oraz ze wszystkimi na kinekcie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz