Obudziła mnie mama i oznajmiła że idziemy na spacer po górach. Ciekawie się zapowiadało. Wyruszyliśmy wszyscy, dwie rodziny trasą dłuższą, dwie rodziny włącznie z nami trasą bardziej off-road. Dojechaliśmy do takiego „miasteczka w lesie“. Wyglądało bardzo ładnie. Najpierw mieliśmy iść do ogrodu bajek. Wyruszyliśmy trasą 1300 metrów pod górę. Gdy dotarliśmy kupiliśmy bilety i weszliśmy. Figurki były drewniane i z najróżniejszych bajek takich jak „Pszczółka Maja“, „Smerfy“ czy „Shrek“. Figurek było z pięćdziesiąt. Obejrzeliśmy wszystkie wyszliśmy i poszliśmy w dalszą drogę.
Ciąg dalszy nastąpi...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz